Opłata za tzw. małpki wzrośnie czterokrotnie. Rząd chce tak zasilić NFZ
Na stronie Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia przychodów Narodowemu Funduszowi Zdrowia. Projekt, który wprowadza zmiany w trzech ustawach, został opracowany przez Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Finansów.
Wyższe opłaty za małpki
Ustawa zakłada podwyżkę opłaty ALK, czyli opłaty za zezwolenie na obrót hurtowy napojami alkoholowymi w opakowaniach jednostkowych o ilości nominalnej napoju nieprzekraczającej 300 ml. Stawka tej opłaty miałaby wrosnąć czterokrotnie – z 25 do 100 zł za każdy pełny litr 100-proc. alkoholu w takich opakowaniach.
Projektowana zmiana zakłada, że wpływy z opłaty ALK będą w całości stanowić dochód budżetu NFZ. „Zmiana ta jest podyktowana rosnącymi wydatkami NFZ związanymi z ochroną zdrowia, w tym świadczeniem usług medycznych osobom uzależnionym. Ma również na celu racjonalizację wydatkowania środków publicznych” – czytamy w uzasadnieniu.
Wg szacunków MF podwyższenie opłaty ALK ma przynieść NFZ w przyszłym roku 740,6 mln zł, a w 2028 r. byłoby to już niemal 1,5 mld zł.
Zmniejszyć konsumpcję alkoholu
Jak wyjaśniają autorzy ustawy, celem wprowadzenia opłaty ALK w 2021 r. była promocja prozdrowotnych wyborów konsumentów oraz ograniczenie spożycia alkoholu. „Spożywanie alkoholu jest jednym z głównych czynników ryzyka związanych z obciążeniem uzależnieniami. Mała objętość opakowania napoju alkoholowego i stosunkowo niska cena pojedynczego produktu, a także łatwość szybkiego spożycia, wielokrotnie determinuje wybór właśnie tych produktów i znacząco wpływa na ich atrakcyjność”.
Wprowadzenie opłaty ALK spowodowało spadek liczby tzw. małpek oferowanych do spożycia, a jej podwyższenie ma na celu dalsze zmniejszenie dostępności ekonomicznej tego rodzaju produktów i w konsekwencji zmniejszenie konsumpcji alkoholu.
„Zakłada się, że spadek sprzedaży, w odniesieniu do liczby litrów 100 proc. alkoholu oferowanego w opakowaniach jednostkowych do 300 ml, wyniesie 25 proc”. – czytamy w OSR.
To zgodne z zaleceniami WHO
MZ i MZ podkreślają, że w ocenie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ograniczenie dostępności ekonomicznej napojów alkoholowych poprzez oddziaływanie na cenę tych produktów, jest uważane za jedną z najskuteczniejszych metod mających na celu ograniczenie nadmiernego spożywania alkoholu, szczególnie w najbardziej wrażliwych grupach społecznych, w tym wśród ludzi młodych i tych, którzy piją najwięcej.
Mimo spadku spożycia alkoholu ogółem Polska jednak nadal znajduje się na szczycie rankingu WHO, jeżeli chodzi o spożycie alkoholu na mieszkańca w przeliczeniu na czysty alkohol – przypominają autorzy ustawy. Nasz kraj znajduje się na 12. miejscu w tym zestawieniu.
Jednocześnie mimo wprowadzenia opłaty dostępność ekonomiczna alkoholu w małych opakowaniach rośnie – podkreślają ministerstwa i informują, że w 2021 r. za przeciętne wynagrodzenie można było nabyć 841 sztuk tzw. małpek, w 2025 r. o 185 butelek więcej, czyli 1026 sztuk. Tym samym problem nadmiernej konsumpcji pozostaje nadal istotnym wyzwaniem zdrowia publicznego.